Fora » Rodzina, dzieci

Problemy,problemy...

  • February 27, 2010 2:01 PM GMT
    przyjechalam do plymouth za miloscia mojego zycia a okazalo sie ze znalazle tu tylko rozczarowanie WSZYSTKIM,nie wiem co dalej...
  • February 27, 2010 3:28 PM GMT
    Cześć! Chętnie bym z Tobą pogadała, ale nie na forum. Moja historia jest bardzo podobna do Twojej (pierwsze odczucie) - jeśli masz ochotę to napisz. Jesteśmy w tym samym wieku, ja tu szukam: znajomej, koleżanki kogoś z kim można by pogadać, wesprzeć się wzajemnie, spędzić czas wolny.. Także daj znać jeśli miałabyś ochotę pogadać, ale nie na forum. Pozdrawiam!
  • February 27, 2010 4:10 PM GMT
    musze sie komus wygadac bo inaczej sie rozlece... a nawet nie mam komu,przykre
    jest mi nawet wstyd mowic znajomym co mnie tu spotkalo zwlaszcza ze czlowiek z ktorym jestem a wlasciwie bylam jest lubiany. w co ja sie wpakowalam, nie moge i nie chce z nim i tutaju ostac a wyjechac - dokad ? juz nie mam sily zaczynac wszystkiego od nowa.
  • February 27, 2010 6:22 PM GMT
    Jeśli dalej chcesz się wygadać to podaję Ci mój nr na skype:baska1714. Pa
  • February 27, 2010 7:02 PM GMT
    po ostatnich naprawach laptopa nie mam skypa ale zainstaluje i sie odezwe,dzieki :)
  • February 28, 2010 9:12 PM GMT
    nie możesz się poddać Iwona, nie ma sensu się załamywać z powodu mężczyzny.. wiem, wiem sam facetem jestem i wiem jaki byłem jako szczeniak ale wiedz że trzeba przetrwać najgorsze, początek jest trudny ale poradzisz sobie..trzeba tylko wierzyć w siebie we własne siły. :) Trzymam kciuki:)
  • February 28, 2010 11:49 PM GMT
    widzisz , gdybysmy byli oboje szczeniakami to moze byloby prosciej,latwiej... a tak jestesmy doroslymi ludzmi i wydawaloby sie ze po zyciowych doswiadczeniach mamy wiecej rozumu,wiekszy dystans i tym bardziej jest mi przykro ze w moim wieku wieku jestem tak naiwna :(
  • March 2, 2010 12:06 AM GMT
    tu nie ma nic do rzeczy wiek, widocznie to on nie był na tyle dojrzały jak się Tobie wydawało... z mężczyznami niestety trzeba to przyznać szczerze już tak bywa:/ nie chcę wnikać w szczegóły ale... pewnie inna kobieta była powodem??
  • March 2, 2010 10:54 AM GMT
    wlasnie, tak jak rzecze Miluska: wiek nie ma nic do rzeczy :) musisz kochana wyjsc do ludzi i znalezc nowych znajomych, z ktorymi bedziesz mogla smialo pogadac o frajerze, bez obaw, ze ktos mu doniesie ;) a ludzie maja dluuugie jezory ;P
  • March 2, 2010 11:28 AM GMT
    gdyby chodzilo o kobiete ale nie... to bardziej zawila historia
    nie bede sie rozczulala juz nad soba,podjelam juz decyzje,szukam mieszkania itp
    jak to futryna okreslila - o frajerze trzeba szybko zapomniec !!!
    czy wybieracie sie na spotkanie ?
  • March 4, 2010 7:32 PM GMT
    Z decyzjami uważaj, nigdy nie wiadomo co może okazać się gorsze. Ja podjęłam jedną tzw. życiową : w praniu okazało się, że nie tak dobrą jak byłam przekonana. Po za tym co nas nie zabije to nas wzmocni! Pozdawiam
  • March 4, 2010 11:52 PM GMT
    Kazdy w życiu popełnia jakiś błąd, ale człowiek uczy się na własnych błędach, zeby zapomnieć o złych chwilach i wspomnieniach trzeba wyjść do ludzi i korzystać z życia i nie myśleć o przeszłości zwłaszcza tej zlej. Powodzenia.
  • March 5, 2010 9:12 PM GMT
    co nas nie zabije to nas wzmocni !!!! i tego sie bede trzymac - dziekuje za wszystkie dobre slowa,pozdrawiam wszystkich :)
  • March 6, 2010 9:54 AM GMT
    Szkoła życia, hehehe, nie jest tak ? Teraz będziesz twardsza, o wiele twardsza. To doświadczenie jest warte znacznie więcej niż palant przez którego się przewróciłaś. Pozdrawiam !
  • March 8, 2010 12:42 AM GMT
    Święte słowa Karol!! Nikt nie jest wart tego żeby po nim aż tak rozpaczać, trzeba znac swoja wartośc i być trochę egoistą, tak jest w dzisiejszym świecie, okazesz trochę uległości i dobroci a cie zjedza normalnie...:/ generalizuje troche ale czesto tak bywa co nie?
  • September 20, 2010 2:09 PM BST
    Witam, ja tu nowy i zaczytuję się w niektórych tematach...tak jak i tu..:)
    mam nadzieję że po tych 7 miesiącach wszystko się już wyprostowało..u Ciebie ..:)
    pozdrawiam serdecznie...:) (trzymając kciuki)
  • September 21, 2010 12:40 PM BST
    hej maxim :) coz po 7 miesiacach moge powiedziec ze stanelam na nogi, pracuje, mieszkam od 4 miesiecy sama, zyje i ciesze sie zyciem !!! nie jest fajnie samej budzic sie co rano ale chyba tak wole - na dzien dzisiejszy. pozdrawiam wszystkich ktorzy slali do mnie dobre slowo,
  • September 21, 2010 10:42 PM BST
    Hej Iwwonna...:), nawet nie sądziłem że będzie jakakolwiek odpowiedź na mój wpis...
    cieszę się bardzo że stanęłaś na nogi, bo wiem jakie to ważne, dać radę !!!
    Znam to :( takie sytuacje, choć wiadomo że każda jest indywidualna, dlatego wierzę że ....
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie...:)......