Fora » Rodzina, dzieci

Otyłość

  • 19 października 2009 22:34:09 BST
    Zastanawiałam się gdzie dodać ten temat. Jednak uznałam, że najlepiej będzie w "Rodzinie",  bowiem dotyka on właśnie ich. Coraz więcej małych potworków toczy się po ulicach UK. Dzieciaczki jedzą bez opamiętania. Traktują tłuszcz i cukier jako gwarant smacznego posiłku. Kieszonkowe wydaję na wszystko co niezdrowe i fast. Nie ma ogólnego przekonania, że powinno się dbać o linie. To jedna z przewag Polski nad UK.
    Boję się żeby to nie dopadło mojej Majki. Córeczka będzie tu się rozwijać, dojrzewać i nie powiem Jej przecież, że wszyscy w koło są głupi. Nie mam pojęcia co oprócz dobrych nawyków żywieniowych może ją przed tym uchronić. Może macie pomysł jak od małego tłumaczyć dziecku, że to co jedzą Anglicy nie jest dla Niej najlepsze?
  • 19 października 2009 22:42:23 BST
    Wydaje mi się, że to raczej trudne do wytłumaczenia dziecku. Moda na tłuste, słodkie, szybkie jedzenie z roku na rok stałe się coraz bardziej popularna. Tak naprawdę to nie jest problem tylko Anglii czy USA, które są z takim jedzeniem najbardziej utożsamiane. Inne kraje również powoli gonią z takim jedzniem. Smieciowe jedznie staje się coraz bardziej popularne, jako że jest dobre dzieciaki jak i dorośli chętnie za nie łapią.
    Zauważcie, że w Polsce już też coraz częściej można spotkać tą modę. Może nie jest tak bardzo rozpowszechniona ale dzieciaki i tak robią wszystko by dorównać swoim zagranicznym kolegą. To tylko kwestia czasu.
    Myślę, że ogólnie powinno się takie jedzenie zlikwidować i pomyśleć nad udostępnieniem w większej mierze zdrowego jedzenia. Choć to pewnie niemożliwe, musieliby zabić kurę znoszącą złote jajka.
    A co do dziecka... może lepiej wyprowadzić się do jakiejś mniejszej mieściny gdzie nie jest takie jedzenie tak rozpowszechnione? Może tam będzie łatwiej?
  • 20 października 2009 00:10:32 BST
    Straszne jest to co się dzieje tutaj na wyspie. Gdzie się człowiek nie rozejrzy widzi niezdrowe jedzenie. To przerażające. To jak tuczą dzieciaki od małego. One właściwie same się tuczą. Kawo... na pewno trudno ci będzie utrzymać dzieciaka z daleka od tego wszystkiego. Ale próbuj bo warto. Staraj się mu pokazywać zdrowe rzeczy, które będą mogły zastąpić mu te niezdrowe. Coś na pewno będzie lubił ze zdrowej żywności.
    Patrząc, że trudno będzie utrzymać dzieciaka w ryzach to proponuje również pomyśleć o uprawianiu jakiegoś sportu. Może nie wykluczy to niezdrowego jedzenia, ale przynajmniej pozwoli walczyć z jego skutkami.
  • 25 października 2009 01:36:55 GMT
    WIecie co a ja myślę, że to niestety nie tylko problem wyspiarzy. Zauważcie, że coraz więcej osób w europie ma problemy z wagą. Moja przyjaciółka ma rozmiar 42. Kiedyś nie mogła kupić sobie za dużo ciuchów... Po prostu to już był duży rozmiar. A teraz?
    Problem zaczoł się tu, ale rozszerza się na coraz więcej krajów. Robi się to przerażające. W końcu niedługo zaczną nas otaczać same potworki, bez szyi... z podwójnym podbródkiem i takimi tam.
  • 28 października 2009 02:02:27 GMT
    Amerykanie wymyśli szybkie jedzenie i zarazili nim resztę świata. Tak zaczęła powoli wkraczać era końca świata.

    To prawda coraz więcej osób chodzi grubych, ale tak naprawdę co im się dziwić? Fast Foody i wszelkie tego typu jedzenie może nie jest zdrowe jednak jest naprawdę dobre. Sam lubię od czasu do czasu usiąść i zjeść dobrego hamburgera.
  • 2 listopada 2009 22:56:26 GMT
    Usiąść od czasu do czasu ok. Jednak przeraża mnie to, że ludzie jedzą tak dzień w dzień. Byle ociekało tłuszczem, było z dużą ilością mięsa i broń Boże warzyw! przecież to zielone coś wystające z kanapki może ich wykończyć...
    Złe nawyki żywieniowe doprowadzają organizm do ruiny. Bardzo dobrze, że jest coraz więcej kampanii, które uświadamiają ludziom co robią swoim dzieciom!
  • 29 listopada 2009 19:25:40 GMT
    a ta cała chemia w jedzeniu... przecież to też sprawia że tyjemy, że źle się czujemy (ciężko, ospale) i źle wyglądamy (problemy ze skórą i włosami), jeśli do tego dodać za dużą ilość zbyt tłustego jedzenia to już tragedia, osobiście nie mam pojęcia co z tym robić, sama w jakiś sposób nabyłam świadomośc tego co dla mnie dobre a co nie (chyba wyniosłam z domu rodzinnego...) ale jak tym zarazić innych?
  • 30 listopada 2009 22:03:17 GMT
    Teraz sa wszystkie jedzenia chemiczne przeważnie. Wszedzie sa zawarte ;/ Nawet owoce sa spryskiwane mocno chemicznie.
    Poza tym większość ludzi ma teraz siedzacy tryb życia, na nogach sie nie chce przejsc kilometra bo wygodniej samochodem. Jedzenia w fast foodach, które mają duuzo kalorii, bo po co ugotowac zdrowy obiad, jak tanio można kupic itd.
  • MH
    1 grudnia 2009 07:57:09 GMT
    Chemia w jedzeniu to teraz podstawa. Kupujesz np. jabłko w Tesco i szansa że natrafisz na robaczka w tymże jabłku jest jak 1:1000000. Chely pisze że większośc ludzi ma "siedzący tryb życia". Moim zdaniem ludzie są najzwyczajniej LENIWI !!!! Siłownia, basen itp. i problem otyłości znika od ręki. Troszkę samozaparcia i wiary w siebie ludzie :) Polecam głośny film "Super size me" znajdziecie tam prawde o fast food-ach. Nigdy nie miałem problemu z nadwagą bo staram się o siebie dbac- proste. Gdy widzę kolejki w KFC,Mc donalds czy Burger Kingu tylko jedna myśl przychodzi mi do głowy: " Na GŁUPOTĘ nie ma lekarstwa"
  • 1 grudnia 2009 11:20:31 GMT
    Super size me nie jest przypadkiem o gigantycznych rozmairow porcjach fast-foodow w ameryce i autor na ochotnika poddaje sie diecie zlozonej tylko z take-away'ow? heheheh jesli tak to ogladalam ;) odrzuca calkowicie od tego typu zarcia... ;/
  • 1 grudnia 2009 19:44:59 GMT
    Dlatego tak łatwo można tu dostać ubrania w rozmiarze xxl a nawet xxxxxxl
    są niemal w każdym sklepie i nie są drogie, nie tak jak w Polsce
    ale wracając do kwestii jedzenia
    dla chcącego nic trudnego, można znaleźć zdrowe jedzenie i spożywc je w rozsadnych ilościach, do tego nie unikać jak ognia wysiłku fizycznego i nie ma problemu
  • 10 grudnia 2009 19:44:49 GMT
    Trudno tu nie przytyć, ja po przyjeździe zmieniłem się ze szkieletu w taki trochę pączek
    no ale zacząłem regularnie biegać i jakoś się trzymam
    no ale zwróćcie uwagę, tu wszystkie porcje jedzenia są duże, pakowane w wielkie zbiorowe paczki, nawet czekolad małych nie ma tylko te gigantyczne
  • 10 grudnia 2009 21:00:38 GMT
    Ja w Anglii wlasnie schudłam :) nie smakuje mi tu jedzenie i mam ciągle diete :P Hamburgery i frytki spróbowalam raz w fast foodzie o wyrzucilam od razu do kosza, fuuuuj:P
  • 24 stycznia 2010 10:31:23 GMT
    schudłaś?? a jak to można zrobić mając takie jedzenie pod nosem ?? nawet jedząc racjonalnie widać efekty:/ z których przyznam nie jestem zadowolona.. macie jakieś nieinwazyjne sposoby jak z tym walczyć , nigdy nie musiałam się tym przejmować bo będąc w Polsce nie miałam takich problemów.. A z powodu tej zimy nie ma mowy o bieganiu:/
  • 25 stycznia 2010 10:35:12 GMT
    oj tam przesadzasz, na pewno nie jest aż tak źle chyba że to zdjęcie to trochę zasługa photoshopa:p nie no joke:] niew myśl tak o tym- czytałem artykuł (o dziwo w pismie dla mężczyzn ...)gdzie było napisane że dużo rolę odgrywa psychika i jeśli jesz tyle to zwykle ale masz z tego powodu wyrzuty sumienia albo boisz sie ze pzrez to przytyjesz to pewnie tak bedzie, pzrynajmniej efekty bedą bardziej widoczne niz u osoby ktora je tak samo a sie tym nie pzrejmuje:p pzremyśl to, pozdro :)
  • 25 stycznia 2010 11:57:20 GMT
    Tak, super size me to ten film :) Facet po kilku miesiącach żarcia gówna z fastfoodu był kompletnie rozregulowany ( chemia organizmu ).Nawiasem mówoiąc ten sam koleś nakręcił także inny podobny film o paleniu zioła, bodajże Super High Me czy jakoś tak. A teraz trochę prawdy. Wielkie koncerny produkujące żarcie lub inne twory a`la McDonald są w posiadaniu pewnych ludzi z kręgów Elit ( nadludzi za jakich się uważają ), celowo dużo pokarmu jest trujące, chodzi o skuteczne uśmiercanie społeczeństwa w stosownym wieku za pomocą naturalnych niby przyczyn, takich jak rak, zawały itp. Stosowny wiek to przedemerytalny, państwo nie potrzebuje pierdzących staruszków. Największa trucizna dostępna w korycie to ASPARTAM ( zwany także sweetener, E-951, E621, fenyloalamina i kilka innych nazw ) wyprodukowany i opatentowany przez sławną firmę Monsanto ( jakoś tak ), ta sama firma jest też jedynym producentem genetycznie modyfikowanego ziarna w USA ( GMO, czyli jak zabić po cichu ... ). Aspartam jest najbardziej rakotwórczym związkiem dostępnym w jedzeniu, bije nawet papierosy. Drugi super dodatek zaakceptowany przez WHO ( diabelska mafia dowodzona przez syjononistów ) to FLUOR. To samo co Aspartam w skrócie. Jak ktoś chce wiedzieć coś więcej to google ( póki co jeszcze ) udzieli każdej odpowiedzi. Kwestia właściwego pytania, hehehe Pozdrawiam PS. Bart, ty wiesz o co chodzi, prawda ?
  • 27 stycznia 2010 23:02:59 GMT
    Genetycznie modyfikowana żywność wcale nie jest aż tak zła jak piszesz. Nie wiem na jakich źródłach się opierałeś ale mam znajomego który studiuję jakiś tam kierunek o żywieniu i wymienia praktycznie same zalety tego typu żywności. Fakt, że nie ma długookresowych obserwacji po których ostatecznie można byłoby stwierdzić, że jest OK ale jak dotąd o żadnych mutacjach- potworkach nie było mowy. I jakoby geny które są w transgenicznych odmianach roślin nie są przyswajane przez nasze organizmy także raczej żadnych obaw raczej nie ma. Ja przynajmniej nie mam nic przeciwko takiej żywności. Swoją drogą jak wile osób podkresla jest to bardzo dobry sposób na zaspokojenie żywieniowych potrzeb Trzeciego Świata. Co do pozostałych rzeczy się całkowicie zgadzam:)
  • 28 stycznia 2010 01:24:48 GMT
    GMO jak już wspomniałem jest "wynalazkiem" Monsanto, mają patent i technologię. Firma ta jest zamieszana w wiele dziwnych rzeczy ( np.aspartam, roundup ), na youtube można bez problemu znaleźć dokument odsłaniający rąbka tajemnicy :) Co to są genetycznie modyfikowane organizmy (GMO)?
    Gen to odcinek DNA, który decyduje o rozwoju pojedynczej cechy lub grupy cech organizmu. Genetycznie zmodyfikowane organizmy (ang. genetically modified organisms – GMO) to organizmy inne niż ludzkie, (mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta), których geny zostały sztucznie zmienione w taki sposób, który nie zachodzi w warunkach naturalnych.
    Organizmy transgeniczne to genetycznie zmienione organizmy do których wstawiono geny pochodzące od innych gatunków. W organizmy takie wbudowano fragmenty obcego dla nich DNA. Pomidory z genami ryby, ziemniaki z genami meduzy, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, soja i kukurydza z genami bakterii, kozy z genami pająka, świnie z krowią skórą itp. Zmiany takie nigdy nie nastąpiłby w warunkach naturalnych. Tak zmienione organizmy są zdolne do rozmnażania i przenoszenia swych zmienionych cech na kolejne pokolenia. Apetycznie, prawda ?


  • 28 stycznia 2010 01:34:14 GMT
    Wyniki niezależnych badań naukowych
    Należy pamiętać, że zdecydowana większość naukowców zajmujących się tym tematem pracuje
    wprost dla przemysłu biotechnologicznego, a wiele instytutów naukowych jest sponsorowanych przez producentów GMO. Zanim weźmiemy do ręki jakiekolwiek badania należy wcześniej sprawdzić, kto zapłacił za ich przeprowadzenie. Wyniki badań prowadzonych przez niezależnych ekspertów dowiodły, że:

    Uprawy GMO nie przyniosły oczekiwanych korzyści dla rolnictwa. Plony upraw GM soi
    i rzepaku obniżone były od 5 do 10 % w stosunku do tradycyjnych odmian tych roślin. Dotyczy to także genetycznie modyfikowanych buraków cukrowych.

    Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie wywołało dramatyczne efekty, m.in. podwyższoną ilość białych krwinek i częstsze występowanie zaburzeń pracy nerek, zmniejszoną liczbę nierozwiniętych czerwonych krwinek i znaczący wzrost poziomu cukru we krwi. Podawanie ciężarnym samicom szczurów soi GM spowodowało bardzo wysoką śmiertelność i zaburzenia wzrostu u ich potomstwa. 55,6% ich potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni. Dla porównania, gdy karmiono je naturalną soją umierało tylko 9%, a gdy w pożywieniu w ogóle nie było soi umierało 6,8% potomstwa. (Należy pamiętać, że soja i kukurydza dodawane są jako zagęszczacze i wypełniacze do wędlin, przetworów, majonezów, śmietany itp. Większość produkowanej na świecie soi jest genetycznie zmodyfikowana.)

    GM soja i kukurydza mają inne właściwości odżywcze niż ich naturalne odpowiedniki.

    Ludzie zamieszkujący tereny, na których uprawiane są rośliny genetycznie modyfikowane chorują na alergie. Dolegliwości te ustępują po wyprowadzeniu się tych ludzi na inne tereny i nawracają po ich powrocie.

    Myszy spożywające zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę mają poważnie upośledzone zdolności reprodukcyjne. Doprowadza to do niższej płodności i mniejszej masy ciała.

    Fragmenty zmienionych genów pochodzących z GM soi i kukurydzy przenikają do genów, krwi, wątroby, śledziony, nerek a także płodu organizmów stałocieplnych karmionych genetycznie modyfikowaną żywnością. Naukowcy alarmują, że wiąże się z tym niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi i zwierząt.

    Szczury laboratoryjne nie chcą jeść modyfikowanych nasion. Nawet po wymieszaniu ich z innymi nasionami rozpoznają je i zjadają tylko te nie modyfikowane. Aby można było przeprowadzać doświadczenia naukowcy muszą zmielić wszystkie nasiona i wymieszać je na jednolitą masę.

    Podawanie krowom transgenicznego hormonu wzrostu powoduje uszkodzenie ich płodów, infekcje układu moczowego oraz wzrost poziomu innego hormonu, który dostaje się do ich mleka i stymuluje u ludzi go pijących raka piersi i prostaty.

    A TERAZ GWÓŹDŻ PROGRAMU - W roślinach GM stwierdzono mniejszą ilość substancji hamujących rozwój komórek nowotworowych !!!!

    Obserwacje rolników
    Wielokrotnie zaobserwowano, że krowy nie chcą jeść genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Kiedy mają do wyboru odmianę modyfikowaną i nie modyfikowaną zawsze wybierają tę nie modyfikowaną.

    Dotyczy to zarówno ziarna jak i łodyg. Zdarzają się przypadki, że krowy przechodzą przez pole kukurydzy genetycznie modyfikowanej (nie jedząc jej) i pasą się na tej nie modyfikowanej. Czasami niechęć do jedzenia roślin GM jest u nich tak silna, że są w stanie nawet sforsować ogrodzenie by przejść na pole z nie modyfikowanymi roślinami.

    80% macior świń karmionych paszą zawierającą GMO miało problemy z płodnością.

    Tradycyjnie uprawiane rośliny przez tysiące lat przystosowały się do lokalnego klimatu. Odmiany roślin GM są takie same na całym świecie. Powoduje to, że nie mogą być przystosowane do każdych warunków. Bardzo często rośliny GM nie są odporne na lokalny klimat np. wymagają większych ilości wody niż lokalnie uprawiane rośliny.

    Odnotowuje się choroby roślin atakujące tylko odmiany genetycznie modyfikowane.

    Interesuję się teoriami spiskowymi od ładnych paru lat, wiem co mówię, poświęcam temu tematowi masę czasu. Można powiedzieć że jestem zawodowcem, hehehe Pozdrawiam :)
  • 28 stycznia 2010 01:44:26 GMT
    Fałszywa obietnica ratowania przed głodem
    Jednym z ważniejszych argumentów koncernów biotechnologicznych była obietnica uratowania świata przed głodem. Jednak prawda jest taka, że obecnie na świecie jest nadprodukcja żywności. To nie mała ilość żywności jest problemem lecz jej zła dystrybucja i bieda. Większość niedożywionych dzieci żyje w krajach, w których istnieje nadprodukcja żywności. Przewodniczący Forum dla Biotechnologii i Bezpieczeństwa żywnościowego w New Delhi, na Światowej Konferencji dotyczącej żywności i Rolnictwa w Londynie w 2002 roku powiedział: „twierdzenie, że biotechnologia lub wolny rynek rozwiążą problem głodu jest rozmyślnym wypaczaniem prawdy”. Jednym z przykładów są Indie, gdzie 320 milionów ludzi kładzie się co wieczór spać głodnymi, pomimo faktu, że Indie mają w rezerwie zapasy 65 tysięcy ton żywności. Indie również żywność eksportują, ponieważ biednych nie stać na jej zakup. Przy tak dużej nadprodukcji rolnicy często nie mają możliwości sprzedaży swoich produktów po cenach zapewniających im możliwość godziwego utrzymania. Dzieje się tak dlatego, że gospodarstwa wielkoobszarowe są w stanie tak bardzo obniżyć cenę produkowanej żywności, że zwykły rolnik nie może utrzymać się na rynku. Banki i firmy biotechnologiczne namawiają rolników do brania kredytów pod zastaw ziemi. W przypadku nieudanych zbiorów lub zmiany cen skupu rolnicy nie są w stanie ich spłacić. W ten sposób co najmniej milion rolników w USA, Argentynie, Brazylii, Paragwaju, Indiach i wielu krajach Afrykańskich pozbawiono ziemi i jakichkolwiek szans na godne życie. W samych tylko Indiach doprowadzono już w ten sposób 150 000 rolników do samobójstwa. 1000 samobójstw miesięcznie. Aby pokonać przyczynę głodu trzeba zadbać o odpowiednią dystrybucję dóbr. Zapewnić rolnikom zbyt swoich produktów, a głodującym umożliwić zarobkowanie i zdobywanie środków na zakup żywności. Tymczasem wielkie korporacje pozbawiają głodujących takich możliwości. Dobrą ilustracją jak biotechnologia realizuje swoje obietnice ratowania przed głodem jest przykład Iraku.

    CYTAT :
    Od 2003 r. pod pretekstem walki z terroryzmem trwa okupacja tego kraju. Poza oczywistym powodem zdobycia tamtejszych surowców próbuje się uczynić z tego kraju gigantyczny raj dla wolnego handlu. Częścią tego planu jest dostosowanie produkcji irackiej żywności do modelu dogodnego dla nasion i roślin GM. Giganty przemysłu rolnego otrzymały na to zgodę w ramach szybko wprowadzanych zarządzeń nazwanych prawami Bremera. Narzuciły one szokujące zmiany:

    nieograniczony import bez ceł, inspekcji i podatków, rezygnacja z wszelkiej kontroli. Używanie tradycyjnych nasion grozi wysokimi karami a nawet więzieniem. Trzeba używać tylko tych opatentowanych, które są genetycznie zmienione i są własnością gigantów przemysłu biotechnologicznego. Farmerom zabrania się ponownego wysiewania tych nasion. Daje to właścicielom patentów przez 20 lat absolutną władzę nad farmerami, którzy używają ich nasion. Rolnicy muszą płacić opłatę technologiczną oraz roczną opłatę licencyjną. Podstawą tego zarządzenia jest amerykańska ustawa pt. „Ochrona odmian roślin”, dzięki której nasiona roślin GM uzyskały ochronę i prawo do wyeliminowania odmian roślin uprawianych w tej kolebce rolnictwa od 10 tys. lat. żyzna dolina pomiędzy Eufratem a Tygrysem stanowi idealne miejsce do uprawy zbóż. Od blisko 8000 lat rolnicy wykorzystywali do hodowli wszystkie odmiany pszenicy i innych zbóż. Obecnie muszą one ustąpić miejsca pszenicy GM. Podczas gdy Irakijczycy głodują, giganty biotechnologii prowadzą produkcję ukierunkowaną na eksport. Wymuszona transformacja irackiej produkcji żywności w kierunku patentowanych upraw GM to wyraźny przykład jak Stany Zjednoczone i ich przemysł zmuszają inne kraje do produkcji modyfikowanej żywności. Nie ma to nic wspólnego z ratowaniem świata przed głodem.

    Prawdy trzeba poszukać, poświęcić chwilkę na użycie googlownicy i poczytać. Gówno zalewające umysły z telewizji i prasy jest porażające, szkoda że tak mało ludzi to zauważa ....
  • 28 stycznia 2010 02:00:43 GMT
    Dla zaciekawionych polecam poszukać odpowiedzi na pytanie: Co to jest CODEX ALIMENTARIUS. Każdego zdrowego i myślącego indywidualnie człowieka odpowiedź na to pytanie powinna powalić do gleby. Jeszcze lepsza jest odpowiedź na pytanie co łączy rodzinę Rothschildów, rodzinę Busha, IG Farben, Oświęcim, Doktora Mengele i właśnie CODEX ALIMENTARIUS. Nadmienię że ten ostatni obowiązuje od 1.1.2010 w 174 krajach. Pozdrawiam :)
  • 28 stycznia 2010 17:51:47 GMT
    "Wszystkie rośliny jadalne mają być obowiązkowo napromieniowane (poddane działaniu dużych dawek radioaktywnego kobaltu 60 lub cezu 137, promieni gamma, albo wiązek elektronów o ogromnej prędkości), naszpikowane pestycydami.
    Nielegalna stanie się sprzedaż naturalnych witamin, suplementów mineralnych oraz ziół oraz bazujących na nich terapii (już niektóre z nich zostały zabronione).
    Wszystkie zwierzęta, łącznie z hodowanymi ekologicznie mają obowiązkowo zażywać antybiotyki i hormony wzrostu.
    Przydomowa uprawa własnych owoców i warzyw nie będzie możliwa bez zezwolenia i objęta ścisłymi regulacjami.
    Nastąpi zakaz rozpowszechniania informacji na temat naturalnych środków leczniczych."
    fantastycznie ;) hahaha szukajac tego trafilam na blog jakiegos poszukiwacza teorii spiskowych ;) moze Ty tez taki prowadzisz, BracieDaltonie?
  • 28 stycznia 2010 18:20:33 GMT
    rzeczywiscie pokrzepiajaca wiadomosc... ziemia przeludniona wiec trzeba sie jakos pozbyc darmozjadow... z gazem nie wyszlo to ich podkarmimy chemia... :P
  • 28 stycznia 2010 20:27:28 GMT
    Ano taka jest prawda, szacuje się że może umrzeć z wycieńczenia jakieś 3 mld ludzi .... 3 000 000 000 albo 3x10^9 :)  Polecam tą stronkę : http://grypa666.wordpress.com/ jest chyba najlepsza z polskich stron w tym temacie. CZY WIECIE ŻE NA HAITI JEST ROPA ???? ANO JEST, W PIZDU I TROCHĘ, TERAZ JUŻ WIADOMO DLACZEGO MIELI TRZĘSIENIE ZIEMI, DLACZEGO MORDERCA BUSH DOWODZI AKCJĄ "POMOCY" I DLACZEGO JEST JUŻ TAM 12000 MARINES HEHEHE
  • 28 stycznia 2010 20:33:43 GMT
    USrAel = Israel, jebani syjoniści !